sobota, 8 lutego 2014

"Anioły i demony" - Dan Brown

   Witajcie :) Dzisiaj przychodzę do Was z moimi wrażeniami po przeczytaniu książki. Jak już po tytule widać chodzi o "Anioły i demony". Część Was już pewnie ją przeczytała, a część osób co nie czytała może uda mi się zachęcić do tego. 

Zdjęcie okładki ze strony klik

Data wydania :  2011 rok
Stron: 560
Kategoria: sensacja, kryminał
 
Opis książki: 
Robert Langdon zostaje pilnie wezwany do położonego koło Genewy centrum badań jądrowych CERN. Jego zadanie – zidentyfikować zagadkowy wzór wypalony na ciele zamordowanego fizyka. Langdon ze zdumieniem stwierdza, że jest to symbol tajemnego bractwa iluminatów – potężnej, aczkolwiek nieistniejącej od czterystu lat organizacji walczącej z Kościołem, do której należały najświetniejsze umysły Europy, jak choćby Galileusz. Jak się okazuje, iluminaci przetrwali w ukryciu do czasów współczesnych i planują straszliwą wendettę- wysadzenie Watykanu przy użyciu antymaterii wykradzionej z genewskiego laboratorium. Langdon i Vittoria Vetra, córka zamordowanego fizyka, mają zaledwie dobę, by odnaleźć utajnioną od XVI wieku siedzibę iluminatów i zapobiec niewyobrażalnej tragedii. Czy zdołają na czas rozszyfrować wskazówki zapisane w jedynym zachowanym w archiwach Świętego Miasta egzemplarzu legendarnego traktatu Galileusza? Jak zakończy się dramatyczny wyścig z czasem – po tajemnych kryptach i katakumbach, wyludnionych katedrach, tropem symboli iluminatów zakamuflowanych przed wiekami miejscach znanych każdemu mieszkańcowi Rzymu? Zagadka goni zagadkę, prowadząc do najbardziej nieoczekiwanego finału... 

Książka jest gruba, ale nie nudziłam się przy jej czytaniu. Napięcie budowane w każdym rozdziale pochłaniało mnie coraz bardziej i trudno było mi się od niej oderwać. Wiele razy myślałam, że już rozwiązałam zagadkę i nagle się okazywało, że... Nie!! Wątek miłosny Langdona również występuje. Uważam, że książka jest świetna mimo, że trochę fikcji w niej jest. Po przeczytaniu książki jeszcze długo o niej myślałam, ponieważ koniec jest niespodziewany.
Bardzo polecam „Anioły i demony” wciągają  jak nie wiem. Zaskoczy Was na 100%. 

Dajcie znać czy czytaliście? Jak Wam się podobała i czy zagadkę rozwiązaliście? 

                                                                                                 Inez

środa, 5 lutego 2014

Placenta Placo

     Witajcie. Od dłuższego czasu wypadały mi bardzo włosy. Jakiś czas temu zamówiłam ampułki przeciw wypadaniu włosów. A mowa tutaj o:



Opis producenta:

Ekstrakt z łożysk (placenty) pomaga pobudzić cebulki włosów do wzrostu i dąży do przywrócenia równowagi biochemicznej, dzięki związkom Prowitaminy B, pokrzywy i kolagenu. Substancji czynnej, reprezentowana przez aktywną substancja (placenty) sprawia że włosy stają się naturalnie miękkie, elastyczne i łatwo się rozczesują już po pierwszym zastosowaniu. Paco lotion Placenta działa leczniczo na kruche i słabe włosów, jak również włosy, które mają tendencję do łamania i wypadania Regeneruje strukturę włosów, nadając im objętość i połysk

Sposób użycia: Na umyte i osuszone lub wilgotne włosy nanieść całą zawartość ampułki , następnie energicznie wmasować okrężnymi ruchami, aż produkt całkowicie się wchłonie. Nie spłukiwać.


Skład: Aqua, Urtica Dioica Extract, Glycerin, Capsicum Frutescens Extract, Panthenol, Cetrimonium Chloride, Propylene Glycol, Hydrolyzed Placental Protein, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Sodium Sulfite, CI 19140, CI 16255, CI 42051

Cena: ok 27 zł
Pojemność: 12 x 10 ml



Moja opinia: W opakowaniu mamy 12 ampułek po 10 ml. Ampułki są szklane i jak dla mnie upierdliwe. Ciężko się je otwiera (łamie) i trzeba uważać, żeby się nie skaleczyć. Oddzielałam pasma włosów i nakładałam płyn, następnie wcierałam we włosy. Włosy wyglądały ładnie, ampułki ich nie obciążały. Używałam co dwa dni jedną ampułkę. Po skończonym opakowaniu zrobiłam ok 2 tyg przerwy. Po tym czasie wziełam się za drugie opakowanie. Zapachu żadnego nie czułam. 
Włosy mi dalej wypadają, ale w dużo mniejszej ilości. Teraz myślę czy kupić je ponownie, czy spróbować czegoś innego. Od dermatologa dostałam receptę na Loxon. Czytałam różne opinie o tym i trochę boje się ich używać.


Dajcie znać czy używaliście ampułek Placenta Placo? Czy się u Was sprawdziły? Czy macie jakieś doświadczenia z Loxon?

                                   Inez